Ładowanie Wydarzenia

19 września 2021 roku weterani II wojny światowej, w tym jedni z ostatnich żyjących żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, dotarli do Włoch na obchody 80 rocznicy formowania się Armii Polskiej na Wschodzie, dowodzonej przez gen. Władysława Andersa. Naszą pielgrzymkę z weteranami walk o niepodległość zaczęliśmy w Rzymie od dwóch najważniejszych dla każdego Polaka miejsc – od grobu św. Jana Pawła II i od pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego.

Przed wyjazdem na groby polskich Bohaterów i miejsca historycznych bitew, w Bazylice św. Piotra kombatanci tradycyjnie modlili się przy grobie św. Jana Pawła II za poległych i zmarłych towarzyszy broni.

Tego dnia szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych złożył także wraz z sędzią Bogusławem Nizieńskim kwiaty pod rzymskim pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego w dzielnicy Parioli.

Spotkanie pokoleń

19 września 2021 roku w Cassino, skąd 77 lat temu polscy żołnierze ruszali do walki o benedyktyński klasztor, miało też miejsce historyczne spotkanie pokoleń. Weterani II Korpusu rozmawiali z młodzieżą polonijną ze szkół w Rzymie, Neapolu i Peruggi. Podczas wzruszającego spotkania kombatanci odpowiadali na pytania dzieci o wspomnienia z dzieciństwa i z czasu wojny. Nie zabrakło wspaniałych prezentów wykonanych przez dzieci i wspólnych zdjęć bohaterów tego wydarzenia.

Ostatni żyjący żołnierze Armii gen. Władysława Andersa oddali hołd poległym kolegom w Piedimonte San Germano

19 września br., drugiego dnia trwających we Włoszech obchodów 80. rocznicy formowania się Armii Polskiej na Wschodzie, weterani 2. Korpusu Polskiego i Polskiego Państwa Podziemnego wraz z delegacją państwową, której przewodniczył Szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk, udali się do włoskiego Piedimonte San Germano, by oddać hołd poległym w maju 1944 roku kolegom.

Głównym punktem obchodów było złożenie kwiatów pod pomnikiem 6. Pułku Pancernego im. Dzieci Lwowskich, odsłoniętym w Piedimonte w 1973 roku. W uroczystościach upamiętniających zacięte walki o to włoskie miasteczko, w których szczególną rolę odegrał wspomniany pułk, udział wzięli – poza weteranami i polską delegacją – przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego na czele z córką generała Andersa, ambasador RP w Rzymie Anną Marią Anders, przedstawiciele lokalnych władz, w tym burmistrz miasteczka Gioacchino Ferdinandi, harcerze ZHP, a także mieszkańcy Piedimonte.

Podczas uroczystości minister Kasprzyk zwrócił się do obecnych weteranów 2. Korpusu Polskiego, podkreślając ich heroizm i poświęcenie w walkach o to niewielkie włoskie miasteczko:

– 80 lat temu rozpoczęliście marsz po wolność Polski i Europy, który trwał, jak obliczyli historycy, 1334 dni. Ten marsz miał też niebywały dystans, ponieważ obejmował 12,5 tysiąca kilometrów – od nieludzkiej ziemi, przez Bliski Wschód, Palestynę, północną Afrykę, aż po Półwysep Apeniński. To chyba najdłuższy w historii ludzkości i najdłużej trwający marsz wolnych Polaków, przywracających wolność Europie ciemiężonej przez niemiecką III Rzeszę

– zauważył Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, dodając:

Wy, żołnierze 2. Korpusu Polskiego i żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, doskonale wiedzieliście i czuliście, że w imię wolności własnego narodu i innych ciemiężonych narodów można i trzeba poświęcić zdrowie, a nawet życie. Bo niepodległość jest najpiękniejszym darem, jaki Opatrzność daje ludziom, narodom i państwom. Otrzymaliśmy go dzięki Wam i dziś wobec Was ślubujemy, że przekażemy ten dar niepodległości następnym pokoleniom – powiedział minister Kasprzyk.

Podczas uroczystości w sposób szczególny wspominaliśmy pamięć zmarłego przed rokiem płk. Mariana Tomaszewskiego – ostatniego weterana 6. Pułku Pancernego im. „Dzieci Lwowskich”, który w poprzednich latach tutaj, przed pomnikiem swojej jednostki w Piedimonte San Germano, odczytywał nazwiska poległych w walkach kolegów.

Dla nas Piedimonte było groźniejsze niż Monte Cassino. Tu była twierdza, z której atakowało nas 17 dział pancernych. Towarzyszyło nam poczucie tego, jaką Niemcy czynili nam krzywdę. To było spełnienie obowiązku – opowiadał śp. płk Tomaszewski przed czterema laty.

—————————————————————————————————————–

Po zdobyciu Monte Cassino, 18 maja 1944 roku, dowódca 6. Pułku Pancernego, wchodzącego w skład 2. Korpusu Polskiego, podpułkownik Henryk Świetlicki otrzymał rozkaz: „Pułk 6. Pancerny w ramach obszaru wojskowego grupy 'Bob’ zdobędzie Piedimonte San Germano”. Mimo ciężkich walk o Monte Cassino pułk ten już 20 maja 1944 roku ruszył do natarcia w nieosłoniętym i górzystym terenie. Kilkukrotnie czołgi wdzierały się do miasta, aby następnie wycofać się z powodu braku osłony lub braku odpowiedniego wsparcia piechoty i artylerii. Czołgi paliły się, wylatywały w powietrze na minach oraz spadały do przepaści z umocnionych przez wroga tarasów, częstokroć blokując drogę idącym za nimi. Po wyczerpujących walkach i dużych stratach własnych umocnienia ufortyfikowanego ośrodka oporu Piedimonte San Germano zostały zdobyte 25 maja 1944 roku. Dopiero wówczas droga do Rzymu stanęła otworem. Cena, jaką polska jednostka zapłaciła za to zwycięstwo, była ogromna. Zginęło i zostało rannych wielu żołnierzy pułku, w tym jego dowódca, ppłk Henryk Świetlicki, który stracił nogę.

Słynne wzgórze 593

20 września 2021 roku Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk wraz z ambasador Polski we Anna Maria Anders złożyli kwiaty pod Pomnikiem 3. Dywizji Strzelców Karpackich na słynnym wzgórzu 593, będącym kluczową pozycją podczas zdobywania montekasyńskiego klasztoru. Zdobycie strategicznego punktu dającego wgląd na benedyktyński opactwo pochłonęło jednak największą daninę krwi polskich żołnierzy podczas zdobywania Monte Cassino.

Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino

20 września na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino zbudowanym w miejscu zwanym w czasie bitwy „Doliną Śmierci”, pomiędzy klasztorem i wzgórzem „593” odbyły się uroczystości w ramach obchodów 80. rocznicy sformowania armii gen. Władysława Andersa. Na narodowej nekropolii spoczywa 1072 Polskich żołnierzy. 20 września, wraz z ich towarzyszami broni oddaliśmy im hołd modląc się za poległych żołnierzy II Korpusu Polskiego, którzy za wolność naszą i waszą oddali Bogu ducha, ziemi włoskiej ciało a serca Polsce.

Minister Jan Józef Kasprzyk, na jednym z najważniejszych miejsc dla historii naszego narodu i każdego Polaka powiedział;

– Skłaniamy dziś nasze głowy i w zadumie modlimy się za tych, którzy tu polegli, którzy tu pozostali, którzy poświęcili najcenniejszy dar jakim jest własne życie, aby Rzeczypospolita była wolna, aby Italia była wolna, aby wszystkie narody i państwa cieszyć się mogły najpiękniejszym darem – niepodległością.

– Żołnierze 2. Korpusu Polskiego przelewali swoją krew nie tylko w imię wolności politycznej, jaką powinny cieszyć się narody i państwa. Przelewali krew także w obronie wartości, które od wieków stanowiły fundament cywilizacji europejskiej – cywilizacji wykuwanej również od VI wieku dzięki temu miejscu, dzięki opactwu św. Benedykta.

– Wy, żołnierze 2. Korpusu, byliście rycerzami krzyżowymi XX wieku. Wy, tak jak wasi poprzednicy w średniowieczu, walczyliście o wartości, które powinny spajać kontynent europejski, i które powinny być jego fundamentem. Walczyliście o świat wartości, który zapisany jest w chrześcijaństwie.

– Pragniemy w tym świętym dla Polaków i Włochów miejscu przypomnieć Europie – u stóp opactwa św. Benedykta – jak wiele zawdzięcza polskiemu żołnierzowi. Tu zawsze, w waszej obecności, wznosimy i powtarzamy słowa: Europo, swoją wolność zawdzięczasz polskiemu żołnierzowi. Europo, musisz o tym pamiętać!

Minister Kasprzyk uhonorował także 90-letnich weteranów Medalami Pro Bono Poloniae i Pro Patria. Wręczono również pamiątkowe ryngrafy. Na zakończenie na Cmentarzu, przy ostatnich promieniach słońca rozbrzmiały „Czerwone Maki” i mariacki hejnał w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

 „Acquafondata to dla nas, Polaków, miejsce szczególne”

W Acquafondata – w miejscu, w którym powstał jeden z dwóch pierwszych polowych cmentarzy polskich żołnierzy poległych w walkach o Monte Cassino w 1944 roku – odbyła się 21 września br. uroczystość z udziałem ostatnich żyjących weteranów Armii Andersa, którzy wraz z polską delegacją przybyli przed kilkoma dniami do Włoch, by upamiętnić miejsca najważniejszych bitew 2. Korpusu Polskiego w kampanii włoskiej.

W Acquafondata, gdzie swoje pierwsze miejsce wiecznego spoczynku znalazło wielu żołnierzy gen. Władysława Andersa walczących z Niemcami o przełamanie linii Gustawa w maju 1944 roku, znajduje się pomnik 2. Korpusu Polskiego odsłonięty 18 maja 1996 roku – w dniu 52. rocznicy polskiego zwycięstwa w bitwie o Monte Cassino i 50. rocznicy przeniesienia na tamtejszy cmentarz wojenny zwłok polskich żołnierzy. Przy tym monumencie, mającym formę krzyża wykonanego z gąsienic zdobytego niemieckiego czołgu, odbyła się ceremonia wręczenia odznaczeń i złożenia kwiatów. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk uhonorował burmistrza Acquafondata Antonio Di Meo medalem „Pro Bono Poloniae”, zaś medal „Pro Patria” otrzymała Elżbieta Grzyb, prezes Ogniska Polskiego w Turynie, które otacza opieką to szczególne miejsce.

W okolicznościowym wystąpieniu minister Kasprzyk wskazał, że walka polskich żołnierzy o masyw Monte Cassino była w rzeczywistości walką o wolność nie tylko Republiki Włoskiej, ale również innych krajów europejskich, w tym – przede wszystkim – Polski:

Acquafondata to dla nas, Polaków, miejsce szczególne. To tutaj odbywały się pierwsze pochówki rycerzy wolności – żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, którzy ginęli za naszą i waszą wolność w tej jednej z najważniejszych operacji bitewnych II wojny światowej, jaką była bitwa o Monte Cassino. Tu, tej ziemi, oddawali swoje ciała, choć wierzymy, że dusze i serca oddawali Bogu i Polsce – podkreślił Szef UdSKiOR.

Polacy zawsze bili się po rycersku. Mimo okrucieństwa, jakie niosła ze sobą wojna, polski żołnierz każdorazowo opowiadał się po stronie dobra i wartości; zawsze wyciągał rękę do drugiego, potrzebującego człowieka, tak jak tu, we Włoszech, wyzwalając to miasteczko i inne miejscowości na Półwyspie Apenińskim – zauważył Jan Józef Kasprzyk, przypominając słowa papieża Jana Pawła II wypowiedziane podczas pamiętnej Mszy św. na placu Zwycięstwa w Warszawie w 1979 roku:

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny św. Jan Paweł II mówił, że na wszystkich frontach minionej wojny musiał ginąć polski żołnierz, aby swoją krwią zaświadczać, iż nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski na jej mapie. To odwołanie się przez Papieża do trudu polskiego żołnierza, w tym również do żołnierzy 2. Korpusu, w czasie, kiedy nasz kraj znajdował się w okowach zniewolenia komunistycznego, dało narodowi polskiemu swoisty impuls. Rok później powstał wielki ruch „Solidarności”, który przyniósł wolność Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych – organizatora trwających we Włoszech obchodów 80. rocznicy formowania się Armii Polskiej na Wschodzie.

W uroczystości w Acquafondata udział wzięli – oprócz weteranów II wojny światowej i polskiej delegacji na czele z ministrem Kasprzykiem, ambasador RP w Rzymie Anna Maria Anders, przedstawiciele lokalnych władz, w tym burmistrz miasteczka Antonio Di Meo, a także mieszkańcy tej niewielkiej włoskiej miejscowości.

—————————————————————————————————————

Przez Acquafondata biegł jeden z dwóch głównych szlaków komunikacyjnych, określanych „Drogą do Piekieł”, którym docierało zaopatrzenie dla walczących o masyw Monte Cassino żołnierzy 2. Korpusu Polskiego. W związku z tym w miasteczku założono jeden z dwóch polowych cmentarzy polskich żołnierzy, głównie z 5. Kresowej Dywizji Piechoty i 4. Pułku Pancernego „Skorpion”. Drugi taki polowy cmentarz, gdzie chowano żołnierzy 2. Korpusu Polskiego, znajdował się w San Vittore del Lazio.

W Acquafondata pochowano m.in. por. Stefana Bortnowskiego, dowódcę 1. szwadronu czołgów 4. Pułku Pancernego. To na jego grobie ustawiono krzyż z gąsienic, prawdopodobnie pochodzących z transportera opancerzonego Universal Carrier, ozdobiony wizerunkiem orderu wojennego Virtuti Militari. Po ekshumacji poległych żołnierzy i przeniesieniu ich szczątków w 1945 roku na stały Polski Cmentarz Wojenny na Monte Cassino, krzyż z grobu por. Bortnowskiego – już bez odznaczenia, ale z pasyjką – ustawiono w Acquafondata.

W hołdzie wyzwolicielom włoskiej Bolonii

Na placu Neptuna i przy Porta di Strada Maggiore w Bolonii w Republice Włoskiej odbyły się 22 września br. uroczystości upamiętniające przypadającą w kwietniu br. 76. rocznicę wyzwolenia tego miasta spod niemieckiej okupacji przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego. Wydarzenie było częścią zorganizowanych przez UdSKiOR obchodów 80. rocznicy sformowania Armii Andersa.

Centralny plac Piazza Nettuno to miejsce, w którym w kwietniu 1945 r., po wyzwoleniu Bolonii, defilowali polscy żołnierze. Po uroczystości, podczas której złożone zostały kwiaty przed tablicą upamiętniającą wyzwolenie miasta przez aliantów, w miejskim ratuszu szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oraz ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders, dzięki uprzejmości burmistrza Bolonii Virginio Meroli, obejrzeli historyczną księgę pamiątkową miasta z wpisami dowódców 2. Korpusu Polskiego na czele z gen. Władysławem Andersem.

Podczas uroczystości przy Porta di Strada Maggiore, przez którą 76 lat temu do miasta wkroczyli żołnierze 9. Batalionu Strzelców Karpackich pod dowództwem mjr Józefa Różańskiego, minister Kasprzyk wskazał, że Bolonia jest wyjątkowym miejscem dla dziejów Rzeczypospolitej i Republiki Włoskiej:

 – 82 lata temu rozpoczęła się agresją niemiecką i sowiecką na Polskę najstraszliwsza z wojen. Druga wojna światowa. Wojna, w której Polska jako pierwszy kraj w Europie i na świecie powiedziała stanowcze „NIE” dwóm największym totalitaryzmom – narodowemu  socjalizmowi niemieckiemu i komunizmowi rosyjskiemu.

– Polski żołnierz walczył od pierwszego aż po ostatni dzień tej wojny na wszystkich frontach drugiej wojny światowej. Polski żołnierz walczył w obronie granic własnego kraju. Walczył także o wolność narodów i państw ciemiężonych. Walczyliśmy wszędzie tam, gdzie walka ta była konieczna i potrzebna. Walczyliśmy w obronie Francji, Norwegii i brytyjskiego nieba w 1940 roku. Walczyliśmy w Afryce północnej. Polski żołnierz walczył i przelewał swą krew w kampanii włoskiej pod Monte Cassino, Ankoną i Bolonią. Polski żołnierz walczył o wolność Francji, Belgii i Holandii. Polscy marynarze walczyli na morzach i oceanach. Polski żołnierz przelewał swą krew na wschodzie, zachodzie, północy i południu Europy i świata. Polacy zawsze stawali w obronie dobra broniąc wolności własnej i innych narodów.

– Nie byłoby zwycięstwa, nie byłoby wolnej Europy gdyby nie wysiłek polskiego żołnierza i gdyby nie to, że od pierwszego dnia wojny stanął on do obrony wartości deptanych przez najeźdźców z zachodu i wschodu.

– Historia drugiej wojny światowej jest lekcją dla współczesnych, którą każdy z nas, bez względu na to czy jest czas pokoju czy też zawieruchy wojennej odrabiać musi. Tą lekcją i wskazaniem jest to by zawsze stać po stronie dobra w walce ze złem. Polska pierwsza pokazała, że złu należy się przeciwstawić, że złu nie można przypatrywać się bezczynnie.

– Gdyby zachodnia Europa, gdyby wolny świat wówczas pomógł Polsce, inaczej wyglądałyby jego dzieje. Nie byłoby takiego okrucieństwa jakie przyniosła druga wojna światowa bo zło niemieckiej III Rzeszy zostałoby stłumione w zarodku.

– Z tej wojny płynie jeszcze jedna lekcja, związana z tym miejscem. Kiedy Polscy żołnierze wyzwalali północne Włochy i dawali wolność Bolonii, wówczas wiedzieli, że do wolnej Polski nie wrócą. Wiedzieli, że świat będzie się cieszyć zwycięstwem a oni nie będą mogli wrócić do swoich domów bo większość z nich znalazła się już w Związku Sowieckim. Dlaczego? Dlatego, że nas Polaków zdradzono. Dlatego, że wolny świat ułożył się wtedy z drugim odpowiedzialnym za wybuch drugiej wojny światowej. Z Rosją sowiecką. To jest lekcja, którą każdy współczesny odrabiać musi. Ze złem nigdy pertraktować nie wolno. Złu należy się przeciwstawiać. Gdyby wolnemu światu nie zabrakło wtedy odwagi, Rzeczypospolita i inne kraje Europy środkowo-wschodniej nie utraciłyby wolności na blisko pół wieku.

– My Polacy, jako obywatele wolnego narodu, który ma w sobie gen wolności; jako obywatele państwa, które pierwsze zdiagnozowało czym jest zło dwóch totalitaryzmów; jako obywatele państwa zdradzonego, pomimo tego, że wywiązaliśmy się ze wszystkich sojuszy, mamy pełne prawo dumnie i wszędzie mówić współcześnie jak wyobrażamy sobie wspólną Europę. Mamy do tego pełne prawo. Świadczą o tym także te mogiły, które nawiedzamy dziś na Cmentarzu Wojennym w Bolonii. Świadczą o tym również nasi weterani. Polska i Polacy mają pełne prawo wyrażać swoje wszelkie uwagi i wątpliwości co do losów wspólnoty jaką wszystkie państwa tworzą. Mamy prawo po doświadczeniach, które nas spotkały uczyć innych jak postępować w sytuacji zagrożenia.

– Byliśmy świadkami niezwykłej uroczystości. Młodym Polakom uczącym się tutaj w Italii został nadany sztandar.

To widomy znak tego, że idee niepodległościowe, tak bliskie weteranom 2 Korpusu, przenoszone są w następne pokolenia. Są z nami przedstawiciele Związku Harcerstwa Polskiego i innych organizacji zrzeszających ludzi młodych. W tym miejscu dziś znalazło się 5 pokoleń Polaków, połączonych tą samą ideą i tymi samymi wartościami. To pozwala patrzeć z optymizmem w przyszłość. To młode pokolenie poniesie w przyszłość to, co dla nas wszystkich przenajświętsze – umiłowanie wolności i niepodległości.

– Często w takich miejscach jak to zastanawiamy się, biorąc pod uwagę nasze doświadczenie historyczne, czy było warto. Czy było warto przelewać krew. Jesteśmy jednak z narodu, dla którego wartości nieprzemijające są ważniejsze od zdrowia i życia. Jesteśmy narodem dumnym klękającym tylko przed Bogiem. Jesteśmy z narodu, który zawsze dotrzymuje danego słowa.

– Jeden z poetów armii generała Władysława Andersa, jeden z najpopularniejszych poetów przedwojennych i powojennych, żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich – Marian Hemar – pisał z goryczą po wojnie w wierszu „Rozmowa z żołnierzem”:

„I po coście się bili?” – potrząsali głową.

A żołnierz odpowiedział: „Bośmy dali słowo. A jesteśmy z takiego narodu, co słowa – choćby zdychał – nie złamie.

Sczeźnie, a dochowa”.

– Te trzy słowa – Bóg, Honor, Ojczyzna – są częścią nas i tworzą nasz kod kulturowy. Niech Bóg błogosławi nam, niech Bóg błogosławi Italii, niech Bóg błogosławi Rzeczypospolitej!

Obraz wart więcej niż tysiąc słów. Kapitan Władysław Dąbrowski wśród swoich przyjaciół, kolegów, towarzyszy broni oraz swego dowódcy ppłk. Zbigniewa Stana-Kiedacza.

———————————————————————————————————————————-

Bitwa o Bolonię, która odbyła się między 9 a 21 kwietnia 1945 r., była ostatnią operacją wojenną 2. Korpusu Polskiego i jedną z ostatnich bitew stoczonych przez wojska alianckie w kampanii włoskiej. Przełamanie frontu pod Bolonią i wyzwolenie miasta miało decydujące znaczenie dla ostatecznej klęski Niemiec na froncie włoskim. 21 kwietnia 9. Batalion Strzelców Karpackich wkroczył jako pierwszy do Bolonii i zawiesił nad miastem polską flagę. Kilka godzin później do miasta dotarły oddziały alianckie.

Żołnierze gen. Władysława Andersa byli owacyjnie witani przez ludność. 9. Batalion Strzelców Karpackich uzyskał miano „bolońskiego”, a 17 dowódców otrzymało honorowe obywatelstwo miasta. Senat Bolonii wręczył polskim żołnierzom 215 specjalnie wybitych pamiątkowych medali.

Ceremonia odsłonięcia pomnika dowódcy II Korpusu Polskiego

 Ostatni dzień uroczystości wieńczących kilkudniowe obchody 80 rocznicy sformowania armii Andersa. W Imola, którą 14 kwietnia 1945 r. wyzwolili Karpatczycy, odbyła się ceremonia odsłonięcia pomnika dowódcy II Korpusu Polskiego.

To historyczna chwila – powiedział szef Urzędu Jan Józef Kasprzyk – w której wszyscy możemy oddać hołd generałowi, podziękować za świadectwo jego życia, które było przepojone miłością do własnej ojczyzny, ale także umiłowaniem wolności, którą powinni cieszyć się wszyscy mieszkańcy Europy. Generał Władysław Anders dobrze wiedział, że niepodległość to najpiękniejszy dar, jaki opatrzność daje ludziom, narodom i państwom i w imię tego daru należy czasem poświęcać zdrowie, a nawet życie.

—————————————————————————————————————-

Pielgrzymka niepodległości szlakiem walk 2. Korpusu w 80. rocznicę sformowania armii Andersa dobiegła końca 25 września 2021 roku. Wzięła w niej też udział reprezentacja Instytutu Historycznego NN im. Andrzeja Ostoja Owsianego.

Za serwisem UdSKiOR

Data rozpoczęcia - Data zakończenia

wrz. 19, 2021 - wrz. 19, 2021

Czas rozpoczęcia - Czas zakończenia

00:00 - 23:59