Ładowanie Wydarzenia

Kaplica na cmentarzu rzymskokatolickim przy ulicy Unickiej (kościół parafialny pw. Najświętszego Zbawiciela).

Msza święta, poświęcenie grobu i tablicy epitafijnej śp. Józefa Wójcika, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, żołnierza Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej, Armii Krajowej Wolność i Niepodległość ps. Piorun, więźnia Zamku Lubelskiego (+13 sierpnia 1951 w więzieniu; „ofiara zbrodni stalinowskiej bez pochówku”).

Kazanie wygłoszone na pogrzebie przez kapelana księdza Stanisława Tylusa, SAC

„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć”!

Droga Rodzino śp. Józefa Wójcika, żołnierza Wojska Polskiego i formacji narodowo-niepodległościowych, Szanowni Przedstawiciele Instytucji Państwowych, Instytutu Historycznego NN im. Andrzeja Ostoja Owsianego, Księże Proboszczu Piotrze, Żołnierze wojskowej asysty honorowej!

Słowo Boże dziś poucza nas, że Chrystus nie dokonuje cudu rozmnożenia chleba jak gdyby z niczego, bez udziału ludzi. Dlatego Mistrz mówi do uczniów „Wy dajcie im jeść!” (Mt 14, 16). Oni jednak czują się bezradni. Usprawiedliwiają swoją bezsilność tym, że nie mają „nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb” (Mt 14, 17). Jezus wtedy udziela im lekcji wiary. „Przynieście mi je tutaj!” – mówi do nich.

Jeżeli na przestrzeni wieków przyjrzymy się bliżej wielkim wydarzeniom duchowym, narodowym czy choćby społecznym, to znajdziemy w nich mniej więcej te same elementy. Ludzie wielcy, święci, bohaterzy, jakkolwiek byśmy ich nazwali, ci wszyscy którzy wiele czynili dla Boga i dla bliźnich, często nie czuli się na siłach do podjęcia swych dzieł i zadań, a które dzięki nim powstały. Inni mówili im, że „porywają się z motyką na słońce”, że brakuje im rozumu, itp. Ale oni nie działali według ludzkiej logiki. Do ludzkiego rachunku, który nie dawał im minimalnych nawet szans na sukces, dodawali „drożdże wiary” i ich działania zaczynały nabierać innych wymiarów.

„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć” – to napis wyryty na ścianie katowni gestapo przy al. Szucha w Warszawie, w celi nr 6, przez jednego z torturowanych więźniów; znajduje się także na bramie Cmentarza – Mauzoleum w Palmirach.

Jakże te słowa, zapisane ok. 80 lat temu, pasują do Józefa Wójcika, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, żołnierza Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej, Armii Krajowej Wolność i Niepodległość ps. Piorun. On nie tylko mówił o Polsce, ale dla niej żył i pracował. W jego życiu chronologicznie pierwszą była miłość Ojczyzny, tej Niepodległej, która na jego oczach Zmartwychwstała. Ta miłość objawiła się w jego młodzieńczym życiu, gdy jako 18-latek zaciągnął się do Wojska Polskiego, by bronić Ojczyzny przed nawałą bolszewicką w 1920 r. Za męstwo w tej walce został odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

W czasie II wojny światowej stanął przeciw niemieckiemu okupantowi jako żołnierz Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej Obwodu Biała Podlaska. Zajmował się wtedy przerzutem kurierów i dywersją kolejową, za co spotkało go aresztowanie i wywiezienie na roboty pod Hamburg, skąd uciekł i powrócił w strony rodzinne.

Po wojnie nie zaakceptował takiej Polski, jaką nam zaproponowano, Polski nie na naszych warunkach, ale danej nam przez obcą władzę, narzuconą ze Wschodu, mającą w kajdany spętać polski Naród. Stanisław Sojszyński „Warszyc”, pisał właśnie o takiej Polsce w swoim rozkazie: „stworzono sztuczną Polskę, która jest usankcjonowaniem wszelkiej podłości, zła i zdrady, jakby w sercach nie żyła prawdziwa”. Józef Wójcik został więc żołnierzem wyklętym, żołnierzem niezłomnym, żołnierzem Niepodległej! Był dowódcą plutonu w IV rejonie podobwodu „Bug” Wolność i Niepodległość, odpowiedzialnym m.in. za skład broni. W kwietniu 1950 został aresztowany i 31 maja 1951 skazany na 5 lat za „szpiegostwo kolejowe na szkodę Związku Sowieckiego”. Więziony na Zamku Lubelskim i poddany torturom zmarł 13 sierpnia 1951 w więzieniu. Jest on „ofiarą zbrodni stalinowskiej bez pochówku”.

Nie frasuj się Polsko, żeś takich żołnierzy utraciła, ale się tym ciesz, żeś takich kiedyś miała” (ks. Hieronim Powodowski, Kazanie na pogrzebie Stefana Batorego, 1588). W 1999 Sąd Okręgowy w Lublinie uznał go za osobę represjonowaną za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego i stwierdził nieważność skazania go w 1951.

Długo śp. Józef Wójcik czekał na ten swego rodzaju pogrzeb, bo tak można nazwać to dzisiejsze wydarzenie, na dzień poświęcenia grobu i tablicy epitafijnej, stanowczo za długo! – bo przecież 70 lat. Oddajemy dziś cześć temu bohaterowi naszego oręża, który dobrze się zasłużył Ojczyźnie. Z pewnością dla niego i wielu mu podobnych, to co czynił nie było jakimś wielkim aktem heroizmu, wielkim poświęceniem, ale zwykłym odruchem ludzi tego pokolenia, które zostało wykształcone w prawdzie i jedynych polskich wartościach w międzywojniu.

Gdyby tę księgę Jego życia spróbować nazwać, to nie ma innego, nie ma piękniejszego słowa, jak „Moja Ojczyzna”, może lepiej „Nasza Ojczyzna”. Śp. Józef pokazuje nam dziś swoim życiem, które tu przywołujemy, że „Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć”.

To tym najważniejszym wartościom, jakie go ukształtowały: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, podporządkował Józef cały swój czas, całe swoje życie. Wiedział, że choć po ludzku trud okazał się wtedy daremny, ale Polska potrzebowała przede wszystkim konkretnego systemu niezmiennych i trwałych wartości. Zdawał sobie sprawę, że fałszywy gmach, budowany przez komunistów w PRL-u na piasku fałszywych wartości, w końcu runie i Polska będzie wolna. I dziś, z wysokości chwały nieba, może powiedzieć, że miał rację, choć wtedy to tak nie wyglądało. Żył bowiem wtedy wielkimi ideami, bo to było całe jego życie. Temu służył, temu był wierny do końca. Był wierny „tej idei polskiej niepodległości, honoru, sprawiedliwości. Słowa niestety straciły wielką moc prawdy…”, ale on był im wierny i przywrócił „tym słowom życiodajną, pierwotną treść” (bp Michał Janocha, Kazanie na Mszy świętej pogrzebowej premiera Jana Olszewskiego 16.02.2019).

Słowo Boże dziś poucza nas, że do podjęcia każdych zadań potrzebna jest pomoc Boża. Śp. Józef karmił się Eucharystią, aby mieć siłę do podjęcia tych dzieł i zadań, jakich dokonywał. Wszyscy żołnierze wyklęci pokazują nam, że mamy trzymać się Bożego Słowa, Boga, Naszego Obrońcy (por. refren dzisiejszego psalmu responsoryjnego), bo tylko wtedy staniemy się drzewem, które wydaje dobre owoce. Mimo tego, że ich oprawcy z dna swego serca wydobywali zło, oni jednak wydobywali dobro: dla siebie i dla przyszłych pokoleń oraz potrafili z nadzieją czekać na objawienie się tych dobrych owoców ich życia.

Sługa Boży, kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, mawiał: „Naród, który odcina się od historii, który się wstydzi, który wychowuje młode pokolenie bez powiązań historycznych – to naród renegatów”, czyli ludzi, którzy wypierają się dotychczasowych przekonań i przechodzą na stronę przeciwnika.

Przyjmować za swój testament Żołnierzy Wyklętych, Niezłomnych, jak mawiał Prymas Tysiąclecia, to czynić to po to, „aby Polska – Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało! Aby w Polsce polski duch narodu chrześcijańskiego czuł się w swobodzie i wolności”.

Dlaczego Ich testament jest tak ważny i tak aktualny? Bo Oni zachowali się jak prawdziwi rycerze, wierni słowom biskupa Ignacego Krasickiego:

Święta miłości kochanej ojczyzny,

Czują cię tylko umysły poczciwe!

Dla ciebie zjadłe smakują trucizny

Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny

Gnieźnidzisz w umyśle rozkosze prawdziwe,

Byle Cię można wspomóc, byle wspierać,

Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”

(Ignacy Krasicki, Święta miłości kochanej Ojczyzny…).

Można śmiało stwierdzić, że testament Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych, Żołnierzy Niepodległej i Zwiastunów Wolności, to grono do których należał i śp. Józef Wójcik, nam jako następnym pokoleniom przekazany, streszcza się w „Dekalogu Polaka”, zapisanym przez Zofię Kossak-Szczucką, którego słowa niech dziś w naszych sercach pozostaną:

Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z której wyrosłeś.

Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.

1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.

2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.

3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4. Czcij Polskę, ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.

5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.

7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługę, Jej dorobek i Majestat.

Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz ją miłował więcej niż samego siebie”. Amen

Spartanie nie pytają – ilu jest wrogów ….Pytają – gdzie są ?!!!”

Wypowiedź wnuka Piotra Wójcika podczas uroczystości upamiętnienia śp. Józefa Wójcika ps. „Piorun” na cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Unickiej.

Szanowni Państwo!

Proszę pozwolić na chwilę osobistej refleksji, która, mam nadzieję, będzie wyrażać to co wszyscy czujemy i będzie w szczególności, wyrazem tego co myślą i czują członkowie, licznie zgromadzonej tu dziś, mojej rodziny.

Stoimy przy grobie polskiego żołnierza – weterana odznaczonego dwukrotnie – za męstwo w boju – Krzyżem Walecznych oraz medalem Polska Swemu Obrońcy. Stoimy przy grobie ofiary komunistycznego, zbrodniczego systemu.

Jak można opisać to co nam dał – dar i ofiarę jego życia?

Przychodzą mi na myśl słowa wypowiedziane w starożytności…

Król Agis – wódz dumnych helleńskich wojowników powiedział:

Spartanie nie pytają – ilu jest wrogów ….Pytają – gdzie są ?!!!”

To swoiste motto, którym można opisać wielu – tysiące żołnierzy służących mężnie polskiej niepodległości. Tych , którzy wywalczyli Niepodległą – w Legionach Józefa Piłsudskiego, w Polskiej Organizacji Wojskowej, Dowborczyków, Hallerczyków… .Tych, którzy wywalczyli granice w obronie Lwowa, Powstaniu Wielkopolskim, w Powstaniach Śląskich…

Tych w szczególności, którzy w 1920 i 21 roku obronili Polskę i Europę, pokonując zachodnioazjatycką, bolszewicką dzicz… .

Zaiste… oni nie pytali …ilu jest wrogów…!

Budowali II Rzeczpospolitą, bronili jej mężnie w ekstremalnie trudnej sytuacji, samotni – zdradzeni przez sojuszników, w wojnie obronnej Polski we wrześniu 1939 r.

Trwali w ofiarnej walce Wojska Polskiego w kolejnych latach – w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i w Kraju – w Służbie Zwycięstwu Polski, Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej i w Powstaniu Warszawskim…

Oni także nie pytali…ilu jest wrogów …

Później jako Żołnierze Niezłomni, uczestnicy powojennego Powstania Antykomunistycznego – z Ruchu Oporu Armii Krajowej, Stowarzyszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowego Związku Wojskowego, Narodowych Sił Zbrojnych, Konspiracyjnego Wojska Polskiego i innych organizacji, do końca bronili naszej Wolności…

Oni wszyscy …nie poszli na haniebny kompromis z odwiecznymi, po dziś dzień….,

wrogami Polski – Niemcami (wtedy hitlerowskimi) i Rosją (wtedy sowiecką).

Zapłacili straszliwą cenę – ginęli w walce, byli mordowani, więzieni i torturowani, poniżani i opluwani… wymazywani z historii.

Na zwycięstwo, które było ich jedyną nagrodą, na przywrócenie godności, czekać musieli kilkadziesiąt lat…

Ostatecznie jednak Zwyciężyli !

Nie tylko moralnie, lecz także w wymiarze historycznym i politycznym… bo ich spadkobiercy podjęli ich przesłanie, zrealizowali testament, zachowali ciągłość myśli i czynu niepodległościowego….

Oficerowie Komendy Głównej Armii Krajowej i Generałowie II RP współpracujący z Prymasem „Interrexem” Stefanem Kardynałem Wyszyńskim, tworzący zręby powojennej

antykomunistycznej opozycji, dalej działacze Organizacji „Ruch”, Komitetu Obrony Robotników, Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Konfederacji Polski Niepodległej, aż po NSZZ „Solidarność” i Niezależne Zrzeszenie Studentów – oni wszyscy nieśli przesłanie niepodległościowe aż do odzyskania wolności… .

Szukałem symboli i metafor heroicznego i tragicznego losu i ofiary Żołnierzy Służby Niepodległości, tych tysięcy istnień Polskich kobiet i mężczyzn, wśród których był także mój Dziadek… śp. Józef Wójcik….

Oto słowa Zbigniewa Herberta – fragment jego „Przesłania Pana Cogito”:

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych?

(…)

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny …Idź ”

Masz mało czasu…trzeba dać świadectwo!

(…)

Bądź wierny… Idź !”

Helleńska kultura i filozofia, rzymskie prawo i chrześcijańska etyka…- fundamenty cywilizacji europejskiej… Iliada, Pieśń o Rolandzie… Etos Rycerski, Umiłowanie Wolności, Bóg Honor i Ojczyzna – to wszystko nieśli z dumą na sztandarach…, nieśli to wszystko w umysłach i sercach…

Obronili wartości i zachowali je, przekazując nam – to ich i nasza Tożsamość.

Zachowanie tej Ciągłości to nasz – dzieci, wnuków i prawnuków obowiązek…

Dzięki Nim my, dzisiaj, mamy o wiele łatwiej….

Nie musimy płacić strasznej ceny, która była Ich udziałem. Nasza powinność to obrona i wartości, tożsamości, zachowanie ciągłości…

Naszą powinnością jest przeciwstawienie się odradzającym się i współcześnie mutującym totalitaryzmom ze wschodu i zachodu, niszczeniu chrześcijańskiej kultury Europy przez zwyrodniałe neomarksistowskie ideologie, które prowadzą do zbrodni – podeptania godności i wartości życia ludzkiego, do intelektualnego, moralnego i estetycznego pustoszenia Europy.

Tylko zachowując tożsamość, te tradycyjne fundamentalne wartości stanowiące DNA kultury i cywilizacji europejskiej, twardo broniąc imponderabiliów, będziemy w stanie, we współpracy z sąsiadami w środkowo-wschodniej Europie, zbudować między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem obszar rozwoju, partnerstwa, współpracy i bezpieczeństwa. Naszą pracą i politycznym zaangażowaniem mamy budować siłę i stabilną, podmiotową pozycję Polski, jako jednego z liderów Nowej Europy – pozycję należącą się nam jako jednemu z Wielkich Narodów Europejskich.

Na koniec – jeszcze kilka zdań podsumowania.

Mamy tu dziś, na tej uroczystości, pewną symboliczną okoliczność. Otóż Wojskową Asystę Honorową sprawują młodzi żołnierze z 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. Majora Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Jest z nami także Pan Mirosław Widlicki – Prezes Okręgu Warszawa-Wschód Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Ojciec Pana Mirosława był dowódcą placówki AK odbierającej zrzut Cichociemnych wśród których był właśnie Hieronim Dekutowski „Zapora” – jeden z najbardziej heroicznych i tragicznych bohaterów AK i Żołnierz Niezłomny. Mamy więc tu żywy przykład ciągłości wartości, tradycji i tożsamości.

Chciałbym teraz przytoczyć słowa, które uważam za jeden z najważniejszych symboli Polski, niech, zwłaszcza w kontekście wczorajszej rocznicy 1 Sierpnia, stanowią podsumowanie.

Niech pozostaną na zawsze w umysłach i sercach naszego młodego pokolenia :

W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam,

być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru

i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego.

Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg.”

Cokolwiek by mnie spotkać miało….

Śp. Józef Wójcik ps. „Piorun”, obrońca Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, Prawy Żołnierz Polski, wierny przysiędze, wypełnił swój obowiązek… Do końca… .

Do ofiary życia swego.

Uczcijmy Jego pamięć chwilą ciszy….

Teraz proszę mi pozwolić jeszcze na kilka zdań, stanowiących dla mnie wielką przyjemność – słów podziękowania, które jestem winien osobom, bez których działania, ta dzisiejsza uroczystość i upamiętnienie Śp. Józefa Wójcika pseudonim „Piorun” nie byłoby możliwe….

W imieniu własnym i całej rodziny pragnę serdecznie podziękować Szanownemu Panu Ministrowi Janowi Józefowi Kasprzykowi – Szefowi Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Szanownemu Panu Wiceprezesowi Instytutu Pamięci Narodowej, Profesorowi Krzysztofowi Szwagrzykowi – za wielką empatię, życzliwość i skuteczne, sprawcze działanie, które miało w tej sprawie znaczenie zupełnie kluczowe.

Wyrażam wdzięczność Szanownemu Panu Wojewodzie Lubelskiemu – Lechowi Sprawce, za decyzję o objęciu grobu Śp. Józefa Wójcika opieką – zgodnie z ustawą z 1933 r. o grobach i cmentarzach wojennych.

Serdeczne podziękowanie kieruję do Szanownego Pana Pułkownika Tadeusza Nastarowicza – Dowódcy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. Mjr .Hieronima Dekutowskiego „Zapory” – za zapewnienie oprawy uroczystości – wystawienie Wojskowej Asysty Honorowej. Wyrazy wdzięczności kieruję także do uczestniczącego w naszej uroczystości Szanownego Pana Majora Przemysława Kędziory – szefa sztabu 21 Lubelskiego Batalionu Lekkiej Piechoty.

Chciałbym podkreślić istotną rolę i wyrazić wdzięczność za pomoc, którą otrzymaliśmy od Szanownych Panów – Pułkownika Mariusza Tomalskiego i Tomasza Stachurskiego z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Dyrektora Biura Upamiętnień IPN Pana Adama Siwka oraz Pani Anny Koszowy z tegoż Biura IPN w Warszawie, Szanownych Panów – Dyrektora Lubelskiego Oddziału IPN Marcina Krzysztofika i Naczelnika, dr hab. Jacka Romanika również z Lubelskiego IPN.

Wyrażam serdeczne podziękowanie Wielebnym Księżom – Szanownemu księdzu Kapelanowi Instytutu Historycznego Nurtu Niepodległościowego im. Andrzeja Ostoi Owsianego Stanisławowi Tylusowi oraz Szanownemu księdzu Piotrowi Kawałko z lubelskiej parafii p.w. Św. Mikołaja, za ofiarę Mszy Świętej, modlitwę i budujące słowa homilii oraz poświecenie grobu Śp. Józefa Wójcika.

Bardo dziękuję pocztom sztandarowym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – Obszaru Warszawa-Wschód i Krajowego koła „Opocznik” – oraz Szanownym – Pani Prezes Grażynie Rudnik z koła „Opocznik” i Prezesowi Mirosławowi Widlickiemu z Obszaru Warszawa-Wschód, za życzliwość i uhonorowanie swą obecnością upamiętnienia mojego Dziadka.

 

Jestem ogromnie wdzięczny za udzielone wsparcie i dzisiejszą obecność Szanownym Panom – Prezesowi Instytutu Historycznego Nurtu Niepodległościowego im. Andrzeja Ostoja Owsianego Andrzejowi Chyłkowi oraz Viceprezesowi Instytutu Józefa Piłsudskiego w Warszawie Andrzejowi Anuszowi.

Szczególne słowa podziękowania za bardzo cenną, wytrwałą pomoc i życzliwość należą się Szanownemu Panu Krzysztofowi Lancmanowi – reprezentującemu Kapitułę Krzyża Służby Niepodległości, członkowi Zarządu Instytutu Historycznego Nurtu Niepodległościowego im. Andrzeja Ostoi Owsianego.

Są jeszcze dwie Osoby, których zaangażowanie i życzliwość miały znaczenie szczególne i sprawcze dla powstania możliwości przywrócenia pamięci i uhonorowania Śp. Józefa Wójcika.

Pierwszą z nich jest Szanowny Pan Mirosław Lewandowski – znakomity historyk, poseł na Sejm w pierwszym parlamencie Wolnej Polski, autor znakomitego cyklu „Kamienie”, przywracającego pamięć o roli Generałów II Rzeczpospolitej i Oficerów Komendy Głównej Armii Krajowej, którzy we współpracy z Interrexem, Prymasem Tysiąclecia, Kardynałem Stefanem Wyszyńskim tworzyli zręby opozycji demokratycznej w PRL. Dzięki pracy Pana Mirosława i kwerendzie, którą przeprowadził w IPN w sprawie mojego Dziadka – było możliwe odkrycie i odtajnienie w roku 2018 ocalałych dokumentów UB dotyczących śp. Józefa Wójcika, na podstawie których właściwe organy państwowe uznały Go za „ofiarę zbrodni stalinowskiej bez pochówku”, a co za tym idzie, okazało się możliwe upamiętnienie jego Osoby w formule, w której dziś uczestniczymy. Serdecznie dziękujemy.

Odrębne, wielkie podziękowanie za życzliwość i wytężoną pracę – m.in. odnalezienie nieznanych dotąd informacji archiwalnych dotyczących aktywności i odznaczeń Śp. Józefa Wójcika oraz autorstwo i uzgodnienie treści epitafium, a także doprowadzenie do powstania tablicy komemoratywnej – należą się Szanownemu Panu Michałowi Durakiewiczowi z wydziału upamiętnień Lubelskiego Oddziału IPN.

Serdecznie dziękuję wszystkim zgromadzonym Państwu za uczestnictwo w uroczystości.

Wszystkiego dobrego!

Data rozpoczęcia - Data zakończenia

sie 02, 2021 - sie 02, 2021

Czas rozpoczęcia - Czas zakończenia

00:00 - 23:59